, wręczyłam mu kartkę i pojechałam do pracy. Mój mąż został w tym czasie w domu i pękał ze śmiechu, ponieważ widziłą przez okno jak nieuświadomiony wcześniej sąsiad po przeczytaniu paragrafów myślał, że żona pojechała zgłosić fakt na policję i tak szybko gasił ogień (...)
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.